Dramatis personae - Osoby dramatu
Angelus - Anioł
Pastores - Pasterze
Obstetrices - Akuszerki
Tres Magi - Trzej Królowie
Armiger - Gwardzista
Herodes - Herod
Scriba - Skryba
Innocentes - Niewiniątka
Rachel - Rachela
Consolatrices - Pocieszycielki
Cantores - Kantorzy
Chorus - Chór
Ordo Stellae
podług rękopisu z klasztoru
St-Benoit-sur-Loire
we Fleury (XII w.)
Stąd obrządek się rozpoczyna, co przedstawić ma Heroda.
Wpierw Herod i reszta postaci jest uszykowana, zaczem ANIOŁ jakowyś
z rzeszą na wysokościach niech się objawi. A tego zoczywszy, pasterze
jakoby struchleli; tedy niechajże ich pozdrowi (ANIOŁ) za
resztą tymczasem milczącą:
Nie macie lękać się, oto bowiem zwiastuję wam radość wielką a przyszłą
ludowi wszemu, iże narodził się wam dziś świata Zbawiciel w mieście
Dawidowym, a za znak to wam będzie. Najdziecie dzieciątko w pieluszki
owinięte a położone w żłobie pomiędzy dwa bydlęcia.
I wnet RZESZA CAŁA niech z Aniołem się ozwie:
Chwała na wysokościach Bogu a na ziemi pokój ludziom dobrej woli.
Alleluja! Alleluja!
Zaczem znowu powstając (PASTERZE) niechaj zaśpiewają
pomiędzy sobą:
A przejdźmy do Betlejem samego, a niech obaczym one słowo, co się
stało, iże Pan je uczynił i nam wystawił.
A tak niech postępują do żłobu samego, co przy drzwiach klasztoru
był urządzony. Zaczem dwie NIEWIASTY żłobu strzegące
niech wypytają pasterzy tako się ozywając:
Kogóż to szukacie, pasterze, a powiedzcie?
A niechaj odpowiedzą PASTERZE:
Zbawiciela Chrysta Pana, co dzieciątkiem w pieluszki owiniętem wedle
anielskiego gadania.
NIEWIASTY:
Otoż jest maluśki z Maryją matką jego, o której onegdaj wieszcząc
miał prorok Izajasz mówić: oto panna pocznie i porodzi syna.
Zaczem PASTERZE w pokłonach niech hołdują dzieciątku
mówiąc:
A witaj Królu nad wiekami!
Potym powstając niechaj lud wkoło się tłoczący zapraszają do
hołdowania dzieciątku, powiadając do całej ciżby po bokach:
Pójdźcie, pójdźcie, pójdźcie, a hołdujmy Panu, bo onże jest zbawicielem
naszym.
[ Witaj panno przejedyna, coś w panieństwie trwając Boga masz za
syna, przed wiekami z serca Ojca zrodzonego; a hołdujmy stworzonemu
z ciała matczynego. O Maryjo przez twe wstawiennictwo oczyść nas,
co cierpim tu wygnaństwo z mętów grzechów naszych; z twego urządzenia
niech dozwoli nam narodzony pożywać ze swego wejrzenia. Alleluja!
Alleluja! Teraz już prawdziwie znamy Chrysta na świat narodzonego,
wszyscy go śpiewajmy z prorokami onymi słowy.]
Tymczasem MĘDRCY na środek postępując,
a każdy od swego rogu niby z kraju swojego, niech zejdą się przed
ołtarzem bądź gdzie gwiazda wzeszła, a gdy się przybliżają niech PIERWSZY rzeknie:
Gwiazda blaskiem ponad miary się jarzy.
DRUGI:
Tego, co ma przyjść, ongiś prorok tak oznaczył.
Tedy stanąwszy u swych boków, niech PRAWY ozwie się
do środkowego:
Pokój tobie bracie!
A TENŻE niech odpowie:
I pokój tobie!
A niech się ucałują; takoż środkowy wobec lewego a lewy wobec
prawego; pozdrowienie każdemu.Zaczem niech wzajem sobie wskazują
a powiadają:
Oto gwiazda! Oto gwiazda! Oto gwiazda!
A gdy gwiazda przodem postępuje ONI to niech za gwiazdą
poprzedzającą podążają powiadając:
Idźmy zatem a szukajmy tego, niosąc dary jemu: złoto, kadzidło i
mirrę. Boć poznaliśmy, że jest napisane: cześć mu dadzą wszystkie
króle, wszystkie narody będą służyć jemu.
Przychodząc do przedsionka chóru niech wypytują obok stojących:
Powiedzcie nam mieszkańcy Jerozolimscy, gdzież jest spodziewanie
narodów, gdzież jest ten, co się narodził król Żydów, bośmy przybyli
hołdować onemu od znaków niebieskich poznanemu.
Na których widok niechaj Herod wyśle do nich ZBROINEGO powiadając:
Jakaż to rzeczy nowina, czy to sprawa kazała wam dróg nieznanych
próbować? Dokąd się tedy wybieracie? Z jakiego rodu? Z jakiego domu?
Czy pokój, czy bronie tu przynaszacie?
Odpowiedź MĘDRCÓW:
Z chaldejskiej ziemi i pokój niesiemy;
a króla nad królami chcemy;
że jest narodzon gwiazda wieści,
co blask jaśniejszy nieci od reszty.
ZBROJNY wróciwszy się niech pozdrowi Króla i przyklęknąwszy
niechaj powie:
Bawią u nas , Panie, trzej mężowie nieznani, ze Wschodu przybysze,
szukający nowo narodzonego króla jakiego.
HEROD do Mędrców:
Jakaż to drogi przyczyna? Kimże jesteście wy, czy też skąd przybywacie,
powiedzcie.
MĘDRCY:
Król jest drogi przyczyną; a króle my z arabskich krain. Przybywszy
tu szukamy króla nad królewicami władającego, co żydowska karmi go
dziewica dla świata narodzonego.
HEROD do Mędrców:
Że król, co go szukacie jest narodzon, z jakiego znaku żeście się
wywiedzieli?
MĘDRCY:
Że jest narodzon było nam wiadome na Wschodzie z gwiazdy ukazania.
HEROD:
A powiedzcie nam, jako wierzycie, iż onego jest królowanie.
MĘDRCY:
Onego królowanie głoszący z mistycznymi dary, by złożyć hołdy, z
ziem odległych przybywamy, dla uczczenia w Bogu trzykrotnego przyrodzenia
trzykrotnymi dary.
Zaczem niech dary pokazują. A PIERWSZY niech powie:
Złotem króla.
DRUGI:
Kadzidłem Boga.
TRZECI:
Mirrą śmiertelnika.
Potym niech HEROD przepytuje Pisarzy tymi słowy:
A wy Pisarze tu pytani, powiedzcie, czy co napisane o tym chłopczynie
widzicie w księdze.
Zaczem PISARZE DWAJ niechaj rozwiną księgę, a wreszcie
jakby znalazłszy proroctwo powiedzą:
Mamy to przed oczami w literach proroków, że Chrystus się urodzi
w Betlejem Judzkim, mieście Dawidowym, właśnie tak Prorok wieści.
I palcem zaznaczając księgę Królowi nieufnemu przekazują. CHÓR:
Betlejem, nie jesteś ty miastem bardzo podłym [pośród władców Judy,
z ciebie to bowiem wyjdzie wódz, co będzie królował nad całym moim
ludem Izraelem; onże ozdrowi lud swój z grzechów ich.
Tedy niech HEROD wreszcie Mędrców odeśle, by się wywiedzieli
o chłopczynę, a w ich obecności przysięgi czyni tymi słowy:
Idźcie, a o chłopca pilnie się wypytajcie; a nalazłszy za powrotem
mi donieście, bym i ja przybywając uczcił jego.
Za odejściem Mędrców gwiazda niech ich poprzedza, która widzeniu
Heroda jeszcze się nie ukazała. Tę oni wzajem sobie pokazując niech
wprzód postępują A zoczywszy ją Herod i syn mają wygrażać mieczami. [
MĘDRCY]:
Oto gwiazda wpierw na Wschodzie ujrzana,
znowuż poprzedza nas świetlana.
[ chór : Mędrcy ze Wschodu przybywają, Jerozolimy szukając
a powiadając: gdzież jest ten, co się narodził, co gwiazdę jego widzim;
a przybywamy hołdować Panu. Rota - Gdy Jezus się narodził
w Betlejem judzkim za dni Heroda króla, oto mędrcy ze Wschodu do
Jerozolimy przybyli ze słowami onymi: gdzież jest?]
Tymczasem PASTERZE wracając od żłobu niech pójdą z
radością i śpiewem w pochodzie:
O królu nieba, [któremu tak wielkie świadczą posługi! W stajni jest
położon, który świat w sobie zawiera. W żłobie leży a w obłokach
grzmotem rozbrzmiewa.
A do tych MĘDRCY:
Kogo widzieliście.
PASTERZE :
Wedle anielskiego gadania o onej chłopczynie, naleźliśmy w pieluszki
owiniętą dziecinę, a złożoną w żłobie pośrodku dwojga bydląć.
Poczym za odejściem Pasterzy MĘDRCY wprzód za gwiazdą
postępują aż do żłobu ze śpiewem:
Co go swą ogromnością objąć nie są mocne
niebo, ni ziemia, ani morza bezkresne,
z dziewiczego łona narodzony,
a w żłobie jest położony.
Jakoż głos wieszczy rozbrzmiewał był,
tak wraz stoją osioł i wół.
Przecz gwiazda jaśniejąca wschodzi,
co by daniny Panu złożyć,
który, Balaam był powiedział,
z żydowskiego przyjdzie plemienia.
Coś oczy ziomków naszych poraziła błyskawicy światłem jaśniejąca,
przecz nas samych do kołyski bacznie prowadź od blasku lśniąca.
Zaczem AKUSZERKI Mędrców zoczywszy do nich powiadają:
A któż są ci, co za gwiazdy prowadzeniem do nas przybywając niosą
rzeczy niesłyszane?
MĘDRCY:
Co nas tu postrzegacie, jesteśmy króle Tarsu, Arabów i Saby, dary
niosący dla Chrysta narodzonego, Króla, Pana, któremu hołdować przybywamy
za szlakiem gwiazdy.
AKUSZERKI na chłopca pokazując:
Oto chłopię jest, którego szukacie. Dalej, spieszcie a cześć oddawajcie,
iże on jest odkupienie świata.
MĘDRCY:
Witaj Królu nad wiekami!
Witaj Boże nad bogami!
Witaj zbawienie nad śmiertelnikami!
Tedy w pokłonach Mędrcy cześć niech dadzą chłopcu a dary złożą. PIERWSZY niech
powie:
Przyjmij, Królu, złoto, króla znamię.
DRUGI:
Przyjmij mirrę, znamię zgonu.
TRZECI:
Przyjmij kadzidło, tyś Bóg prawdziwie.
Gdy one się stały Mędrcy do snu się tam gotują u żłobu, aż Anioł
z wysoka się ukazując ma ich upomnieć, by powrócili do swego kraju
inną drogą. ANIOŁ niech mówi:
Wypełnione są wszystkie, które od proroków zapisane były. Idźcie
za powrotem inną drogą, a udziałem waszym nie ma być kara za wydanie
tak możnego króla .
MĘDRCY ze snu się budząc:
Bogu dzięki! Wstańmy tedy pouczeni widzeniem anielskim, a za odmianą
drogi zakryte przed Herodem niech zostaną one, co doświadczyliśmy
o Dziecięciu.
Zaczem MĘDRCY drugą drogą uchodząc poza wzrokiem Heroda
niech śpiewają:
Godny podziwienia targu! Stwórca ludzkiego rodzaju ciało, co żywie
nabywając znalazł z dziewicy godnym się narodzić. A przychodząc jako
człowiek bez nasienia w hojności nas obdarował swą boskością.
A wkraczając na chór tak się ozywają:
Radujcie się, bracia, Chrystus nam się narodził: Bóg człowiekiem
się stał.
Do rzezi maluczkich niechże NIEWINIĄTKA w białe stuły
się obleczą, a krocząc przez klasztor modły Bogu zanoszą, tak rzekąc:
O, jak chwalebne jest królestwo ono, co w nim radują się z Chrystem
wszyscy święci!
W stuły białe obleczeni za Barankiem postępują, gdzie bądź by nie
szedł.
Teraz baranek z nagła wchodząc i krzyż niosąc, niech przodem
tam i sam podąża,
a owi za nim postępując tak niech się ozwą:
Ześlij baranka, Panie, co będzie miał panowanie nad ziemią
od pustaci skalnej aż po górę córki Syon.
Podówczas ANIOŁ ponad stajnią widny niech poruczy
Józefowi uciekać z Marją do Egiptu. A po trzykroć Anioł niech się
ozwie:
Józefie, Józefie, Józefie, synu Dawidowy!
Po tym niech tak się ozwie:
Weźmij dziecię i matkę jego, a uchodź do Egiptu, i ostań tam, dopokąd
nie powiem. Ma się bowiem stać, iże Herod szukać będzie dziecięcia
na zgubę jego.
JÓZEF z oczu Heroda uchodząc, z Marią dziecię niosącą, niech
rzecze:
Nie masz płakać Egipcie, jako że ku tobie twój Włodarz przyjdzie,
co na wejrzenie jego zatrzęsą się otchłanie, by lud swój wybawić
z ręki
możnych. Oto Włodarz Pan dzielności przyjdzie.
Tymczasem Zbrojny , by donieść, iże magowie drugą powrócili
drogą,
niech wpierw pozdrowi króla, zaczem niech powie:
O królu, obyś żył na wieki! Wyszydzonyś panie! Magowie drugą powrócili
drogą.
Wtedy HEROD niby porażony, porwawszy za żelazo, do
samozgładzenia niechże się gotuje, a przez swoich niech zatrzymany
i uśmierzony, tak powiada:
Gorączkę mą ugaszę jeno w rzezi.
Podówczas Niewiniątka dotąd za barankiem postępujące
niech wyśpiewują:
Barankowi poświęconemu,
za nas uśmierconemu,
co w łasce u Ojca,
naszą czystość chłopca,
Chrystowi ofiarujemy onemu,
światła znakowi temu.
Ode gniewu tak krotnego,
że szukani od Heroda okrutnego,
barankowi będziem wybawieni,
kiedy z Chrystem współpomrzemy.
ZBROJNY radzi Herodowi rzekąc:
Każ sobie, Panie, pomścić gniew twój i od miecza katowskiego niech
poginą dzieciaczki. Może pośród tych wygubionych zginie i Chrystus.
HEROD miecz mu wręczając, niech tak się ozwie:
Mężu zbrojny wspaniały, czyń a niech dzieci od miecza giną.
Tymczasem za nadejściem oprawców, baranek niech skrycie jest
na ubocze uniesiony,
a odchodzącego niech NIEWINIĄTKA pozdrawiają:
Bądź pozdrowiony Baranku Boży! Bądź pozdrowiony Ty,
co gładzisz grzechy świata, alleluja!
Zaczem MATKI do ziemi przypadając niech błagają:
Błagamy: oszczędźcie żywota bezbronnego dziatek naszych.
Poczem za zlegnięciem dzieciaczków ANIOŁ z wysokości
ich napomina, rzekąc:
Wy, co w prochu wam przyszło zlegnąć, zbudźcie się a wołajcie.
DZIATKI poległe:
Czemuż to nie bronisz krwi swojej, Boże nasz?
ANIOŁ :
Tako-że znosić wam czas wymierzony, dopokąd nie wypełni sięliczba
braci waszych.
Tedy niech RACHEL i dwie pocieszycielki będą wprowadzone;
a stojąc nad chłopaczkami niech żale odprawia, ku ziemi przypadając
i rzekąc:
Szloch! Bezbronne potomki!
Usieczone wasze widzieć członki!
Szloch! Synkowie słodcy!
Wyżęci ode nagiej złości!
Szloch! Iże ni zbożność,
ni wasze dziecięctwo przemogłoć!
Szloch! Matki żałosne,
co nam te gwałty widoczne!
Szloch! Cóż tedy czynić mamy?
Czemuż złych losów nie strzymamy?
Szloch! Iże żalów srogich
i uśmierzyć bólów mnogich
żadne mogą radości,
gdy słodkiej zbrakło ich obecności.
POCIESZYCIELKI podnosząc ją ku ziemi przypadłą rzeką:
Nie tak, panno Rachelo,
nie tak, najsłodsza macierzo,
nad zatratą maluczkich
masz sprawować płacze i smutki.
Choć-eś tak żałobliwa,
raduj się, chocieś tak płaczliwa.
Otoć synkowie twoi
szczęśni żywią w gwiazd ostoi.
A Rachel znowu żale czyniąc:
Szloch! Szloch! Szloch!
Jakże mnie się cieszyć,
gdy na ciała martwe mam patrzyć;
gdym tak wzburzona
wskroś wsze głębie łona?
Przecz mnie chłopaczkowie
każą w bez terminu trwać żałobie.
Jakiż ból! Ojcowskie
i matczyne gdy zmiecone radości!
Trza żalów żałobnych,
więcej jęków, płaczów grobnych;
za judejskie plemie,
płaczów za bóle tej ziemie.
Tedy POCIESZYCIELKI , kładąc na wznak dzieciaczki,
niech rzeką:
A czyż godzi się płakać po tym, co królestwo dostaje w udziale niebieskie;
i co u Boga jest orędownikiem częstym ku pomocy braci nieszczęsnych?
Teraz RACHEL niech ku maluczkim przypadnie:
Utrapiony we mnie jest duch mój, a we mnie wzburzone jest serce
moje.
Teraz pocieszycielki niech odprowadzą Rachel, a ANIOŁ tymczasem
z wysokości niech rzecze następującą antyfonę:
Dozwólcie maluczkim przyjść do mnie; do takichże bowiem należy królestwo
w niebiesiech.
Na głos Anioła CHŁOPACZKOWIE powstając niech wkroczą
na chór rzekąc:
Chryste, jakiż to mnogi zastęp Ojcu najdujesz, chocieś młodzianek,
przecz tak sposobny do wojen najsroższych, i głosząc światu mary
te werbujesz, choć jako one tyla nieszczęsne jeszcze mlekiem jesteś
karmiony.
Gdy to się dzieje, niechaj Heroda usuną a w miejse jego wstawią
Archelaosa, syna jego i wyniosą na króla. Tymczasem ANIOŁ niech
przybędzie z poruczeniem dla Józefa do Egiptu, dokąd pierwej był
uszedł, tako rzekąc:
Józefie, Józefie, Józefie, synu Dawidowy, zawróć się do ziemi Judejskiej.
Pomarli bowiem ci, co czyhali na duszę chłopięcia.
Tedy JÓZEF niech zawróci z Maryją i Chłopięciem, uchodząc
ku stronom Galilei, tak rzekąc:
Raduj się Mario Panno, żeś sama jedna wraz błędy odkupiła ze wszego
świata! ( antyfona )
Przodownik chóru zaczyna:
Wielbi dusza moja ( Magnificat )
Tak kończy się.
przekład: Michał Koss
strona
główna | w górę >>>
O
dramacie Ordo Stellae | Tekst
dramatu Ordo Stellae | Komentarz
Michała Kossa
|